piątek, 9 lutego 2018

Taksówkarz



W tym dziale znajdziecie krótkie opowiadania, historie prawdziwe, przez życie napisane. A dokładniej, historie wpisane  w życie osób będących członkami jednego z portali społecznościowych pod nazwą Badoo. Ogromna większość samotnych kobiet prędzej czy później tam właśnie trafia szukając miłości i stałego związku. A co znajduje? 
Dowiecie się z krótkich opowiadań, które będę umieszczać dość często, mam nadzieję. Na początek historie moich znajomych, koleżanek, klientek i moje własne. Ale mam nadzieję, że i Ty kochana czytelniczko, drogi czytelniku, podrzucisz mi opisane swoje własne wydarzenie. Coś, co było śmieszne, może dziwne, może niebezpieczne...Wyślij mi go proszę na tarotkrystyna@yahoo.gr  
a ja umieszczę go na blogu używając pseudonimu, który mi podasz. W tytule napisz - Badoo-opowiadanie .  Pamiętaj aby nadać mu tytuł. Co miesiąc wybiorę opowiadanie napisane w ciekawy sposób i zawierające ciekawe motywy. Jego autor lub autorka otrzymają w prezencie wróżbę- rozmowę  na jeden wybrany temat. 

Dzisiejsze opowiadanie nadesłały panie Kejt i Nika 


Zamieszczone zdjęcie znalezione w internecie.

Witam.
Opisze pewną sytuacje z taksówkarzem,a mianowicie przygoda zaczęła się na wakacjach zimowych w górach,gdzie byłam z moją siostrą i tam spotkała nas masa przygód.Pojechałyśmy odpocząć od problemów i monotonii miasta i nie sadziłam,że górale są aż tak zwariowani.Miałyśmy umówiony nocleg,a że było bardzo zimno to wezwałyśmy taxi,przyjechał miły,dowcipny pan i nas zabawiał rozmową,myślałyśmy,że jest  miły,a on jak się potem okazało był bawidamkiem. Taxi już dojeżdżało pod pensjonat i nagle pan zdecydował,że nas zawiezie w inne miejsce,że ten właściciel to kasanowa i że ma drogo.Ja z siostrą pomyślałam,ze skoro tak mówi i tu mieszka to na pewno ma racje i zgodziłyśmy sie pojechać do miejsca ,które pan taksówkarz nam zaproponował.Miał to być pensjonat,więc nie bałyśmy sie,ale dojeżdżając na miejsce zobaczyłyśmy blok i juz kolana nam sie ugięły.Postanowiłam ,ze zobaczymy co i jak,najwyżej zrezygnujemy.Pan nam pokazał mieszkanie,powiedział ze klucze będziemy miały tylko my i że nikt nam nie wejdzie.Gdy zapytałam dlaczego skłamał,zrobił sie czerwony i wyszedł.W pokoju zobaczyłam czerwoną pościel,dziwne rzeczy w łazience,pełno piw na stole i wyglądało na to ze pan z taxi tam mieszkał i chciał nas po prostu zaciągnąć do mieszkania.Spojrzałam na twarz mojej siostry,która miała łzy w oczach i czym prędzej postanowiłam oddać mu klucze.Było ciemno,zimno wszędzie juz nie było wolnych miejsc,ale pomyślałam ze nie możemy sie poddać.Przyjechał po klucze,był zmieszany,przepraszał i prosił żeby nikomu nie mówić o tej sytuacji.Poszłyśmy z siostrą szukać nowego noclegu z myślami dlaczego nas to spotkało,dlaczego przyciągamy takich ludzi.Był hotel w samym centrum,ale bardzo drogi i każdy nam go odradzał.Ale postanowiłyśmy spróbować. Przemiła Pani właścicielka dała nam wspaniały pokój w korzystnej cenie.Teraz wiemy ,ze nie wolno ufać nowo poznanym ludziom i że w kłopotach zawsze ktoś dobry poda pomocną dłoń.Pani z przepięknego hotelu właśnie była tym aniołem i pomogła dwóm zwariowanym siostrą:)A napalony Pan z taxi dostał pstryczka w nos!!
Pozdrawiamy Kejt i Nika 

2 komentarze:

  1. Przygoda niczym z filmu:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pozdrawiamy czytających -autorki przygody:)K i M.. Serdeczne Pozdrowienia dla Pani Krysi.

    OdpowiedzUsuń