Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Life coaching. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Life coaching. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 13 sierpnia 2017

Prawo Karmy, – gdy jesteś tym, który musi wymierzyć karę.





Miałeś nauczyć kogoś jak to jest, gdy jest się zdradzonym. To był twój obowiązek, o który prosiła cię jego Dusza planując kolejne wcielenie. Zgodziłeś się.  Wywiąż się z tego w taki sposób, aby tylko i wyłącznie wypełnić zadanie. Nie twórz równocześnie nowej bolesnej Karmy dla siebie samego.

O co chodzi?

Lekcje Karmiczną odnośnie zdrady można wypełnić na przynajmniej dwa sposoby.

wtorek, 12 lipca 2016

Krótka medytacja lecznicza


Usiądź wygodnie, w ciszy i spokoju. Pozostaw wszystkie problemy na boku. Wycisz się
Posłuchaj pierwszych 3 minut w których zawarte są cudowne dźwięki.

Ta krótka medytacja pozwoli ci

- Odnaleźć informacje, których szukasz. 
- Odzyskać równowagę ciała i ducha
- Odnaleźć cel życia
- Przypomnieć sobie jak to jest być szczęśliwym


niedziela, 1 maja 2016

Jak odnaleźć właściwego partnera, partnerkę?

        Jesteś gotowa/gotowy kochać całym sercem. Chcesz dać partnerowi/ partnerce to co najlepsze. Czekasz z utęsknieniem na nową osobę w twoim życiu. A kiedy się pojawia chcesz jej/ jemu przychylić nieba. Rozpoczynasz związek z nadzieją, że tym razem się uda, że partner/partnerka okażą się tą właśnie, jedyną osobą. Bliźniaczą duszą, z którą bycie w związku będzie jedną wielką radością. Mija krótki okres czasu i już wiesz, że to kolejna porażka. Ale nie chcesz się do

sobota, 2 kwietnia 2016

Bajka o sąsiadkach.

Kolejny dzień. Nie dla wszystkich zwyczajny. Jagoda siada przed komputerem, by podzielić się smutkiem. Musi gdzieś dać upust swej niemocy, bo oszaleje. Pojawia się na forum, gdzie większość osób już ją zna. Z wieloma spotkała się w parku, ich domach, swoim domu. To są, tak jak ona, rodzice dzieci niepełnosprawnych.

- Pomóżcie- prosi- pomóżcie bo za chwilę stanę się terrorystką i rzucę bombę na sąsiadkę.

- Oo- mocno. Co się stało? Mów zaraz - odzywa się natychmiast obecna  koleżanek.

- Jeszcze nie wiem o co chodzi, ale się do rzucania przyłączam. Mogę sobie wyobrazić. Tez mam "kochaną" sąsiadkę- dodaje ktoś z forumowiczów.

- Odkąd się wprowadziła obok, czyli od kilku lat, nie daje mi żyć. Ona wie, że nie umiem zabawiać dziecka. Ona wie, że nie dbam o rehabilitację. Ona wie, że nie powinnam wychodzić nawet raz w miesiącu. Ona wie, że "takie dziecko " to kara Boska i trzeba tę karę wypełniać jak należy- pisze przez łzy Jagoda 

- Słuchajcie. Mam pomysł- odzywa się mężczyzna, który jest na forum stosunkowo niedawno. Czytam wasze wpisy dziewczyny, mało się udzielam, nie jestem ojcem dziecka niepełnosprawnego, ale miałem brata.Wprawdzie to było dawno temu, ale rozumiem co to znaczy, mieć w domu dziecko wymagające stałej troski.

piątek, 5 lutego 2016

Karmiczne długi, lekcje karmiczne – praktyczne uwagi

Karmiczne długi, lekcje karmiczne – praktyczne uwagi

Artykuł mocno sarkastyczny. Proszę o przeczytanie tylko te osoby, które rzeczywiście mają na to ochotę.

Temat Karmy jest omawiany bardzo często. Mówi się o tym dużo i na różne sposoby. Prawdę mówiąc, to każdy to sobie tłumaczy tak, jak mu wygodniej. Przytoczę kilka różnych przykładów z życia wziętych, starając się wytłumaczyć na nich dokładniej, o co w tym wszystkim chodzi.

                   Dziewczyna około trzydziestki wchodzi w nowy związek z chłopakiem, który już w pierwszych tygodniach zaczyna sprawiać kłopoty.

poniedziałek, 1 lutego 2016

W oczekiwaniu na powrót męża, który odszedł do innej

Post ten powstał na bazie pytania jednej z uczestniczek Darmowej Wróżby, która zadała pytanie, przytoczone poniżej. Takie pytania zadaje sobie mnóstwo kobiet i mężczyzn. Dlatego też zdecydowałam się odpowiedzieć w takiej formie, w jakiej przyniesie pomoc większej grupie osób. 

Cytuję poniżej  jej słowa 

niedziela, 31 stycznia 2016

Karmiczne "uroki"

Karmiczne „uroki”


Znowu, po raz kolejny wybrałaś/wybrałeś niewłaściwego partnera, a może            
po raz kolejny, znowu, wbrew swoim marzeniom jesteś singlem.....

Na kanapie, na podłodze, wszędzie, znowu walają się mokre chusteczki. Znowu wylałaś morze łez. W kuchni cała reklamówka pustych butelek po piwie i nie tylko. Próbowałeś utopić smutek i gorycz.

Który to już raz próbujesz łamać lód w morzu swego życia?

 Który to już raz?

 Który? 

sobota, 4 lipca 2015

Nadmierne GADULSTWO i jego skutki


Gadulstwo to jedna z wielu zmór ludzkości. Cierpi na nią bardzo wiele osób. I jak zwykle w takich przypadkach bywa, razem z tymi osobami cierpią ich najbliżsi. Prawdę mówiąc właśnie oni cierpią najbardziej. Problem ten jest tym trudniejszy, że większość z tych rozgadanych, często bardzo sympatycznych i lubianych przez ogół osób, nie zdaje sobie wcale sprawy ze swojego problemu. Nie ma pojęcia o tym, jak męczące jest to ciągłe gadanie dla przyjaciółki, rodziny, czy współpracowników.

niedziela, 15 marca 2015

Urodzić gwałt (historia prawdziwa)

Dorcia już po raz kolejny opowiada fragmenty ze swego życia w domu rodzinnym. Znamy się wiele lat. Wiem, ze to ją bardzo gnębi, że chce sie tego pozbyć, ale jak do tej pory nie udało się. 
Wspomnienia wracają i wracają. Uważa, że to mocno wypaczyło jej wybory w dorosłym życiu. A gwałcił ktoś, kto powinien otaczać opieką, wspierać. Własny biologiczny ojciec.

wtorek, 21 października 2014

CZAKRY- część czwarta. Wzmacnianie i zabezpieczanie.

Oczyściliśmy już nasze czakry i teraz możemy przystąpić do ich doładowywania.  Siedzimy lub stoimy dalej w kręgu z kamieni. 

Bierzemy w rekę kawałek przygotowanego kabla. Jeden jego koniec przykładamy na "teren" pierwszej czakry, a drugi kierujemy ku górze. Wyobrażamy sobie, tam w górze wielkie gniazdko elektryczne. Będzie to symbol energetycznego centrum, skąd mozemy wziąć potrzebną nam energię. Trzymamy tak ten kabel chwilkę, mówiąc

sobota, 18 października 2014

CZAKRY- część trzecia- OCZYSZCZANIE

Zaopatrzeni we wszystko, o czym wspomniałam w poprzednim poście wybieramy się na łono natury.  Wybieramy dla siebie miejsce mało uczęszczane, z dala od znanych szlaków. Rozkładamy dookoła siebie przyniesioną czarną wstążke, której dwa końce wiążemy ze sobą. mamy więc okrąg rozłożony na ziemi. W nim umieszczamy gumke do mazania i kawałek kabla.

środa, 15 października 2014

CZAKRY- część druga



Mamy wokół siebie mnóstwo urządzeń, które pomagają nam w codziennym życiu. Wszystkie jednak potrzebują do pracy energii, która ładuje ich akumulatory i sprawia , ze działają. Gdy w dostawie energii następują przerwy, urządzenie to nie może nam należycie służyć. Podobnie jest z nami. W naszym ciele mamy 7 dużych punktów, zwanych CZAKRAMI, które są jakby takimi gniazdkami , do których zostaje podłączona energia z kosmosu. I tak jak w naszym codziennym życiu, kiedy to malujemy nasze pokoje na różne kolory i dopasowujemy do nich odpowiednie oświetlenie, tak i w naszym ciele, te poszczególne punkty mają swoje kolory, dopasowane do swojego miejsca i przeznaczenia. 

wtorek, 14 października 2014

CZAKRY - post wprowadzający

Co to takiego te CZAKRY?



Wiekszość z osób, które interesują się ezoteryką, wie juz "z czym to się je "  W dobie intermetu nie jest trudno zdobyć informacje o ich znaczeniu w naszym życiu. 
Zainspirowana pytaniem jednej z czytelniczek bloga, zdecydowałam się poświęcić im trochę czasu. Nie chcę jednak powielac tych informacji, ktore sa wszędzie dostepne, ale opowiedzieć o nich swymi słowami, tak aby każdy laik, nawet ten, kto pierwszy raz o nich słyszy mógł zrozumieć.

sobota, 31 maja 2014

"ONE DWIE" - część 4-ta

Część czwarta i ostatnia.

Ewelina siedzi skulona wpatrując się w ścianę tuż obok mnie. Czuję bardzo wyraźnie, że nie chce już mówić o tym, co było dalej, wychodzę, więc naprzeciw mówiąc
- Było, minęło. Nie ma sensu od nowa przeżywać tych samych upokorzeń, tego samego bólu.  I tak nigdy nie zapomnisz tego, co wtedy czułaś, co myślałaś. Zostanie ci to już na całe życie.
- Tak. Masz rację, nie da się tego zapomnieć. Kiedyś, krótko po tym, co się wydarzyło, szukałam na oślep różnych książek, które pomogłyby mi zrozumieć, dlaczego tak się wszystko potoczyło. W jednej z nich przeczytałam coś, co pamiętam do dziś, tym bardziej, że teraz właśnie przeżywam horror, który prawdopodobnie jest zapłatą, za tamto wydarzenie. Bo ktoś bardzo mądry napisał, że robiąc komuś krzywdę, musimy być przygotowani na taką samą krzywdę. Role się odwracają, co dajesz, to odbierasz.

- I tak się najczęściej dzieje, tylko że najważniejsze jest zachowanie od momentu kiedy już poznało
się prawdę. A ty przecież nie kontynuowałaś długo tego związku. Rozstałaś się z nim po tej rozmowie w trójkę. A tych kilkunastu tygodni, gdy walczyłaś, miałaś nadzieję i próbowałaś się obudzić, nie bierze się aż tak pod uwagę, jako zło z twojej strony. Zakochany człowiek potrzebuje czasu, aby się obudzić.
- Chciałabym, aby to była prawda, ale niestety, skończyło się tylko w praktyce. I tylko, dlatego, że on się odciął całkowicie i nie pozwolił mi wrócić. Ja dalej po nocach błagałam go modląc się i przeklinając go na zmianę, aby wybrał mnie. To ile gorzkich oskarżeń poleciało na jej głowę….Ile złych myśli, złych, makabrycznych wręcz życzeń.
- Co się stało, to już się nie odstanie. Skoncentrujmy się lepiej na tym, co możemy uzdrowić w obecnej sytuacji – mówię, kładąc rękę na talii kart. Nie rozkładam ich jednak, czekam na jej pozwolenie. Mijają minuty, a ona nie odzywa się ani słowem. Wkładam karty z powrotem do szuflady. Na kartce, którą mam przed sobą zapisuję kilka pytań. Kiedy kończę, bierze ją ode mnie i czyta w skupieniu.
- Dziękuję ci za te pytania. Będzie mi łatwiej przeanalizować moją sytuację raz jeszcze – bierze w rękę torebkę, wyciąga portmonetkę i nagle, zupełnie niespodziewanie rozkleja się znowu.

- Dlaczego tak się stało? Dlaczego? Dlaczego wszystko zaszło aż tak daleko? Dlaczego to znowu ja nie mam wyboru? Przecież tym razem to przy mnie powinien zostać – mówi szlochając do utraty tchu.
 - I wiesz co, ona jest dużo brzydsza ode mnie i wcale nie młodsza. Tego zupełnie nie rozumiem. Zupełnie. I nie wiem, co on w niej widzi. Co ona mu daje takiego, co ja dać nie mogę. Co mam zrobić? Co? Poradź mi, co mogę zrobić, aby go zmusić do pozostania w domu. Otwórz proszę karty- mówi dość natarczywym tonem. Tonem, w którym jest więcej strachu niż zdecydowania.
- Nie wydaje mi się to dobrym pomysłem, na tę chwilę. Boisz się prawdy, a uważasz że karty pokażą wasze rozstanie. Mam więc inny pomysł. Zamiast iść na gotowe rozwiązanie, spróbuj porozmawiać szczerze z mężem. Zapytaj, co takiego ma ta kobieta, bo niewątpliwie właśnie tego czegoś mu brakowało. Jestem pewna, że ci odpowie. A potem zastanów się, czy to coś będziesz w stanie mu dać.
- Ale ja już go pytałam – wyznaje ze spuszczonymi oczami. I był bardzo szczery, aż za szczery. Powiedział, że tamta kobieta ujęła go dbałością o niego. Od samego początku. Poznali się w pracy i od pierwszych dni zwrócił uwagę na to, jak bardzo dba o wszystkich współpracowników. Wybiega naprzeciw ich życzeniom i robi to z radością. Ta kobieta się z tym urodziła, ma to we krwi – powiedział mi wtedy z namaszczeniem.

- Hm, a dla ciebie to jest zwykła służalczość, prawda?
- Tak, oczywiście. Po co tak latać wokół niego. Przecież ma ręce i sam może zrobić kawę czy śniadanie. Wystarczy, że gotuję, prasuję, sprzątam.
- Wiesz, pewnie on by wolał wziąć dla ciebie pomoc do prac domowych, a za to żebyś miała czas na te drobne czynności wobec niego.
- Skąd wiesz? – Atakuje mnie znowu dość mocno. Nie odpowiadam, czekając na dalszy ciąg. Teraz jest już znowu nastawiona bojowo, co oznacza, że to bardzo trudne dla niej zrozumieć rację takich zachowań.
- Rzeczywiście nie raz mi to proponował. Szczerze mówiąc mam dziewczynę, która mi pomaga. Od kilku lat, tak naprawdę ani nie sprzątam, ani nie prasuję. Pozostaje mi gotowanie, które – urywa i miętosi nerwowo papierową serwetkę. Nie odzywam się, bo i co mam powiedzieć. Przecież ona sama w tej chwili już wszystko rozumie. Mija kilka dobrych chwil, zanim znowu jest gotowa mówić.
- Jak myślisz, czy mam jakieś szanse?
- Jak myślisz, czy potrafisz nauczyć się czerpać radość z dbania o swego męża? - Odpowiadam pytaniem na pytanie.  - Z przygotowania mu porannej kawy, pomimo iż wstaje dużo wcześniej niż ty potrzebujesz wstać? Czy potrafisz ot tak, bez powodu przytulić się do niego, pogłaskać, zrobić mu masaż? Czy potrafisz usiąść i obejrzeć z nim film, nawet, jeżeli cię zbytnio nie interesuje? Czy wiesz, co dzieje się u niego w pracy? Jesteś w stanie zainteresować się jego pracą, pomimo, że to całkowicie nie twoja działka?
- Przestań, przestań, przerażasz mnie – krzyczy dość głośno.
- Czym cię przeraziłam? Tym, że znalazłam odpowiednie momenty, czy tym, że wiem, że ty takich „rzeczy” nie cierpisz dla niego robić? – Pytam patrząc wyczekująco na nią. Nie mogę teraz zostawić tematu bez kontynuacji, pomimo iż jest wręcz wściekła. Chowa się sama w sobie, próbuje ukryć. Przed kim? Przed samą sobą. Ale niestety w tym przypadku tego zrobić nie może.
- Masz rację, niestety masz rację. Dla mnie to głupota, służalczość. Powiedz mi, jak komuś może się coś takiego podobać. To zwykłe latanie za facetem. Ja jestem dobrą żoną i gospodynią. Dziecko też dobrze wychowuję. W szacunku dla ojca. Ale niczyją służącą nie zamierzam być.
- Czy ty go kiedykolwiek byłaś w nim zakochana? Czy może tylko go kochasz, bo jest dobrym człowiekiem? Czy kiedykolwiek czułaś do niego to, co do tamtego? – Wiem, że to uderzenie poniżej pasa, ale już czas otworzyć jej oczy, inaczej straci męża.
Patrzy na mnie ze łzami w oczach. Bez złości. Kręci obrączkę w tę i z powrotem nie wiedząc, co ma z nią zrobić. Kładę rękę na jej, zatrzymując w ten sposób to nerwowe ruchy rąk.
- Nie musisz odpowiadać tu i teraz. Nic nie musisz. Ale potrzebny ci jest solidny rachunek sumienia. Samej dla siebie. Nie ma sensu rozmawiać już o tym dzisiaj. Musisz mieć czas, aby przemyśleć sprawy, o których mówiłam, odpowiedzieć sobie na pytania, które ci zadałam. Nic na siłę. Powoli, ale prawdziwie, musisz zdać sobie sprawę z tego, co dzieje się w twoim sercu. Po takiej szczerej rozmowie gdzie będziesz tylko ty gadającym i słuchającym, zrozumiesz, na co cię stać w stosunku do męża.  Ja proszę tylko o jedno. Żebyś wzięła pod uwagę fakt, że ten twój mąż też ma prawo do tego, co mu się podoba, co jest dla niego ważne. On ma nie tylko obowiązki. Ma też prawo do radości.
- Radości moim kosztem? – Wyrzuca z siebie sarkastycznie
- Zapomnijmy na chwilę o tym, co się stało z wami ostatnio i skupmy się na tych latach,  kiedy było miedzy wami dobrze i miałaś go tylko dla siebie.  Powiedz mi, czego brakowało ci w tym małżeństwie z jego strony? Z czego zrezygnowałaś, bo on nie chciał, czy nie mógł ci dać?
- I znowu martwa cisza zapanowała. Nie doczekałam się żadnej odpowiedzi. Ewelina najpierw siedziała wyprostowana ze wzrokiem wbitym we mnie, a potem wstała i dopiwszy napój ze szklanki skierowała się w stronę drzwi.

Minęło kilka dni i otrzymałam od niej wiadomość
- Dziękuję za otwarcie mi oczu. Znowu byłaś jak brzytwa, ale pomogło. Zrozumiałam. Dziękuję i mam nadzieję, że już nigdy więcej nie będę musiała korzystać z twoich rad.


Wiadomość wysłana została nad ranem. Pomimo, iż przyszła na komórkę, miałam wrażenie jakbym widziała na niej łzy. Tego dnia obudziłam się nagle. Sen, który zobaczyłam, nie pozwolił mi już zasnąć. Było mi bardzo smutno, gdy patrzyłam na sylwetkę Eweliny idącą pomiędzy dwoma mężczyznami. Ale jedyne, co mogłam zrobić, to uszanować jej decyzję. Bo każdy człowiek, ma prawo żyć tak jak chce, nikt z nas, nie ma prawa, mu czegokolwiek zabraniać. Nie wolno nam zmieniać niczyjego życia, nawet gdy wyraźnie widać, że pcha się w stronę katastrofy. To on sam musi chcieć  tych zmian. Naszym obowiązkiem jest jednak szczerze powiedzieć jak to wszystko wygląda w naszych oczach. A najbardziej pomagają zadawane pytania. I nie ma znaczenia, że nie dostaniemy na nie odpowiedzi. One i tak odwalą kawał dobrej roboty, bo zmuszą te osobą do zastanowienia się raz jeszcze nad całą sprawą.

































poniedziałek, 31 marca 2014

"ONE DWIE" - 3-cia część

Część trzecia

- Moja szefowa zachowywała się tak jakby nic się nie stało, za co byłam jej bardzo wdzięczna. Minęło kilka tygodni od momentu, gdy powiedziała mi o jego żonie, a sytuacja w niczym się nie zmieniła. W piątkowe popołudnie odebrała telefon jednocześnie patrząc na mnie. Coś mnie w tym spojrzeniu zaskoczyło. Odpowiadała troszkę jakby automatycznie umawiając się z klientką. Akurat w gabinecie nie było zupełnie nikogo, ale mimo to, powiedziała do słuchawki, że będzie wolna za pół godziny. Odkładając telefon zwróciła się do mnie
- Skończ to, co już zaczęłaś, a resztę zostaw na inny dzień. Masz dzisiaj wolne – mówiąc to spojrzała jakoś w bok, a mnie ciarki przeszły po plecach. Zrozumiałam, że tą klientką jest jego żona. Nie odpowiedziałam ani słowa, odwracając się szybko w stronę szafki, którą właśnie sprzątałam, ale jestem pewna, że zdążyła zobaczyć moje oczy, do których już napływały łzy. Było mi potwornie wstyd, przede wszystkim wobec niej. Szybko dokończyłam pracę, i wzięłam w rękę torebkę, bąkając cichutko


poniedziałek, 24 marca 2014

"ONE DWIE" - część 2-ga

Część druga

Upija łyk kawy, spowolnionym ruchem odkłada kubek na bok i patrząc niewidzącym okiem na ścianę obok mnie wraca do wspomnień.
- Poznałam go na przyjęciu u znajomych. Jak się później dowiedziałam, sam się wprosił w ostatniej chwili, wykorzystując okazję, że akurat trafił na przygotowania w momencie, gdy dostarczał kurierską przesyłkę. Kasia, z natury gadatliwa szybko wkręciła go się w rozmowę, nawet zaproponowała kawę i w taki to sposób dowiedziała się, że Panos bardzo ceni Polaków, że często z nimi przebywa. Szybko też zrozumiała, że szuka dziewczyny Polki, a że na przyjęciu miało być kilka jej wolnych koleżanek, nie zastanawiała się długo. W taki oto sposób, ten sobotni wieczór, spędziłam siedząc obok niego. Spodobał mi się od razu, a sposób, w jaki przytrzymał moją rękę na powitanie sprawił, że serce zaczęło mi się tłuc jak oszalałe. Był dokładnie w moim typie, więc nie musiał się nawet specjalnie starać, aby mnie w sobie rozkochać. Nawet mi do głowy nie przyszło, że może być zajęty – chowa twarz w dłoniach i widać, że walczy z sobą, aby się nie rozpłakać.

czwartek, 20 marca 2014

"ONE DWIE" - część 1-sza



           
 Długie jasne włosy opadają delikatnie na ramiona. Piękne zielone oczy w ciemnej oprawie rzęs patrzą smutno na mnie.

- Mam tyle pytań, tyle pytań, iż nie wiem, od czego zacząć. A najgorsze jest to, że tak naprawdę, w głębi serca znam odpowiedź na te wszystkie pytania. Bardzo jednak potrzebuję rozmowy. Potrzebuję porozmawiać z kimś, kto spojrzy na to wszystko z boku, jako osoba trzecia. Potrzebuję porozmawiać z kimś, kto ma odwagę powiedzieć dokładnie to, co myśli. A wiem, że ty masz tę odwagę. Nie wiem, czy pamiętasz, ale byłam już u ciebie kilka lat temu, prawie dziewięć. Byłam wtedy młodą rozmarzoną trzpiotką, bujającą w obłokach. Podobała mi się rozmowa z tobą. Już na samym wstępie spodobał mi się fakt, iż pozwoliłaś mi mówić do siebie po imieniu, pomimo dużej różnicy wieku i nie tylko wieku – radosny, wręcz szelmowski uśmiech rozjaśnia twarz dziewczyny. Przesuwam ręką po talii kart, rozkładając ją w wachlarz. Wyciągam jedną z nich i pytam

sobota, 1 marca 2014

"CZARODZIEJSKIE RYTUAŁY" PODCZAS NOWIU KSIĘŻYCA

       
 Za kilka godzin „narodzi” się nowy księżyc, co daje nam okazję poczarowania troszkę. Te nasze "czary" możemy wykonywać przez wszystkie te dni, kiedy to księżyc będzie sobie rósł i rósł, aż do pełni. Największą moc mają jednak te pierwsze dni, warto więc poświęcić kilka chwil i zrobić coś dla siebie samych, czy naszego domu. Przy takim czarowaniu pamiętamy, aby nie próbować przy tym zniewolenia kogoś.

 Czego mogą dotyczyć takie czary?

To już zależy od was samych, od tego, co jest wam potrzebne. Można skoncentrować się na sprawach sercowych, finansowych, zdrowotnych, czy też ogólnie związkach rodzinno- koleżeńskich.

czwartek, 20 lutego 2014

UWOLNIĆ SIĘ OD TEGO, CO DRĘCZY I BLOKUJE - część 2.

W części pierwszej pisałam o tym, jak zorganizować sobie takie energetyczne sprzątanie swego życia. Dzisiaj opisze to na konkretnym przykładzie, zaczerpniętym z mojej praktyki zawodowej. Osobę, która oczyszczanie przeprowadza nazwiemy umownie Ewa .

Usiadła w wygodnym fotelu z notesem w ręku. Prawie natychmiast zaczęła pisać i pisać. Wydawało się, że nie może się zatrzymać. Uspokoiła się dopiero, gdy liczba pozycji przekroczyła 20 punktów.

- Och, och. Dużo mam tego do wyrzucenia – pomyślała ze strachem – jak tu teraz wybrać z tego tylko 3 sprawy?

niedziela, 16 lutego 2014

UWOLNIĆ SIĘ OD TEGO, CO DRĘCZY I BLOKUJE


PELNIA KSIEZYCA ATENY GRECJA
Księżyc zaczyna się zmniejszać i może pomóc w pozbyciu się uciążliwego balastu, którego u każdego z nas zbiera się, co pewien czas dość dużo. Są nawet okresy, kiedy ilość rzeczy przykrych jest tak duża, że zaczyna przesłaniać otaczający nas świat.

Co można z tym zrobić?

1-      Usiąść i zastanowić się nad tym, co nam w życiu przeszkadza, na daną chwilę.

2-      Zapisać to w punktach na kartce, starając się zapisywać daną myśl, dany temat jednym, czy dwoma słowami.

3-      Wybrać z tego tylko 3 punkty, te najważniejsze na dany okres (wiem, że może to być trudne, bo czasem jest tak, że tych ważnych jest dużo więcej)

4-      Otworzyć szafę i poszukać trzech rzeczy, które bez żalu można wyrzucić. (Jeżeli będą to skarpetki czy kapcie, to parę liczymy, jako jedną rzecz J)